Pożegnanie Henryka Komendy

Drodzy sympatycy boksu.
Z wielkim żalem informujemy Państwa, iż odszedł od nas kolejny wartościowy pięściarz dawnego „HUTNIKA” Henryk Komenda.
Henio był pięściarzem technicznie boksującym, który przysparzał drużynie wiele punktów. Był nie tylko zawodnikiem dobrym, ale również wspaniałym kolegą, powszechnie lubianym człowiekiem. Przy końcu swojej przygody z boksem rozpoczynał pracę jako szkoleniowiec.
Wartość zawodnika wyceniana jest nie tylko pod kontem sportowym, ale również jako człowieka. Heniek był nie tylko wzorowym sportowcem, był również wielkim człowiekiem, głową rodziny, gospodarzem domu, wspaniałym ojcem i mężem.
Żegnając Cię Heniu pamiętamy kim byłeś; dla nas jako kumpel, kolega z drużyny, że byłeś wzorowym zawodnikiem, porządnym i człowiekiem.
Na zawsze zapisałeś się w naszej pamięci.
ŻEGNAJ! CZEŚĆ TWOJEJ PAMIĘCI.

SAM_8123

SAM_8124

SAM_8129

SAM_8132

SAM_8137

SAM_8138

SAM_8139

SAM_8140

SAM_8142

SAM_8143

Podziękowanie

Składamy najserdeczniejsze podziękowania Panu Stanisławowi Sawickiemu za wykonanie ringu treningowego.
Stanisławie. Ring który, który wykonałeś niemałym wysiłkiem, własnoręcznie, za własne pieniądze jest dowodem na to, że Twoje zaangażowanie w nowohucki boks nie jest połowiczne, przypadkowe. Jesteś prawdziwie oddanym działaczem. To dzięki takim ludziom jak ty boks istnieje. To dzięki takim ludziom jak ty, zaniedbywana od początku do końca przez samorządowców młodzież może rozwijać swój talent, uzupełniać czas wolny od nauki.
Dzię-ku-je-my.
Zawodnicy i trenerzy.

Sparing z 4 października :]

Jak już poniżej pisałem w ten piątek nie ma treningu.
No ale przejdżmy do sparingu. Cztery rundy pod dwie minuty plus dwie rundy na sam koniec treningu.
Co można powiedzieć? Ciężko dojść do przeciwnika jakim jest Paweł z ciosami. Jego długie ręce skutecznie w tym przeszkadzają.
Walka nieco nużąca. Ciosy na dół, moje ciągłe uniki, moje niedochodzące ciosy. Cały czas to samo :P

Poniżej 2 ostatnie rundy.

Poniżej 4 pierwsze rundy.

RING!!!!

Chcieliśmy uroczyście ogłosić, że od piątku 6 września mamy własny rozkładany ring. Kiedy chcemy możemy go rozłożyć. Samo rozłożenie zajmuje do 20 minut :) Będziemy z niego korzystać wyłącznie we wtorki. W piątki nastomiast tradycyjny trening czyli technika i przybory :)

Tradycyjnie na dniach pojawią się zdjęcia ringu jak i w bardzo bliskiej przyszłości nagrania ze sparingów :)

 

DSC_0334

Zdjęcia jak i „wakacje z boksem”

Przypadkiem usunąłem poprzedni wpis dotyczący ‚wakacji z boksem’. Poniżej jego orginalna treść.

Zdjęć nie jestem w stanie w tej chwili dodać mimo, że są już zrzucone na stronę i wystarczy je tylko zaznaczyć :/ Wchodząc w galerie zdjęć komp się wiesza i nie da się nic zrobić. W poniedziałek na 100% będą te nieliczne zdjęcia gdy pójdę do biblioteki czy kafejki…

Za utrudnienia PRZEPRASZAM :(

Wakacje z boksem.

Pomysł organizowania takich akcji nie jest nowy. Parę lat temu prowadziłem treningi w ramach takiej akcji, tyle tylko, że wtedy za to mi płacono a teraz nikt ani ja, ani ani trener Leszek Karyś, ani Pan Dyrektor Gimnazjum nr. 42 Łukasz Pająk nawet grosika nie dostanie. Tak zresztą jak za całość naszej działalności.

Pomysł zorganizowania akcji „Wakacje z boksem” wyszedł spontanicznie podczas omawiania terminarza naszych treningów na nadchodzący rok szkolny. Spojrzenie Dyrektora Pająka na sport jest przykładem człowieka szczególnego, który kocha sport. Sam jest entuzjastą Flagowego Futbolu Amerykańskiego, ale pomaga nam Weteranom boksu również dlatego, bo jak sam mówi ujęło go to, że my ludzie już o pożółkłych metrykach chcemy pomagać młodzieży, poprzez prowadzenie za darmo treningów dla nich.

Przepraszam, że zapytam.

Czy słyszą nas władze samorządowe Nowej Huty? Czy słyszy nas Pan Przewodniczący Komisji Sportu Rady Miasta Krakowa? Czy słyszą nas wszyscy ci, którzy mogli by nam pomóc, ale udają, że nas nie widzą, że my istniejemy? Myślimy również o Panach Posłach.

Pozdrawiamy ich wszystkich.

Na treningi w ramach „Wakacji z boksem” nie przychodzą tłumy młodzieży na pewno nie pomaga w tym upalne lato, ale zacytuję słowa Prezydenta jednego z zacofanych krajów Ameryki Łacińskiej – „…jeśli poprzez sport uratujemy choćby jednego młodego człowieka to znaczy, że nasza działalność na rzecz sportu jest słuszna”

Oto kilka migawek z naszych treningów.

Pozdrawiamy.

Fr. Brew.

 

DSCN0425DSCN0422DSCN0426DSCN0420DSCN0419DSCN0418DSCN0422DSCN0416DSCN0415DSCN0414DSCN0417DSCN0412

Nie żyje Zbigniew Olingier

OLINGER

Z wielkim żalem informujemy, iż zmarł jeden najlepszych, najbardziej zasłużonych pięściarzy ” Hutnika „.
Odszedł zawodnik legenda, który zdobył dla naszej drużyny w rozgrywkach II i I ligi niezliczoną ilość punktów.
Ale Zbyszek był nie tylko znakomitym zawodnikiem. Był wspaniałym kolegą, dobrym duchem drużyny. Na meczach, obozach treningowych nie sposób było się przy nim nudzić. Jego dowcipy dodawały całej drużynie sił, pozwalały wierzyć w sukcesy. Był zawodnikiem do przesady skromnym, nigdy nie wychodził przed szereg. Do wystąpienia w ramach wyróżnień trzeba było go namawiać.

Do naszego klubu przyszedł jako młody zawodnik ze ” Stali ” Zabrze. Stoczył ponad 400 walk, z czego zdecydowaną większość w ” Hutniku „.

Zdobył tytuł V-ce Mistrza Polski, dwa razy zdobył Brązowy Medal M.P., Drużynowe M.Polski, Puchar Polski. Wygrywał z takimi tuzami polskiego boku jak:
Siodła, Kaczyński, Szymkowiak, Filipiak, Misiak, Knut czy braćmi Kuśmierzami.

Na zawsze pozostanie w Naszych sercach.

Cześć jego pamięci

25 maja CHT

„Walki, pokazy i prezentacje Boksu, K1, MMA, Zapasów, Judo. 
Impreza odbędzie się w niecodziennych okolicznościach.
Tuż przed wejściem do Centrum Handlowego Tandeta w Krakowie rozłożony zostanie ring bokserski oraz mata zapaśnicza na których zawodnicy zaprezentują publiczności swoje umiejętności.Emocje gwarantowane! Wstęp wolny!ZAPRASZAMY!”tandeta

Dziś czyli 25 maja Ja, Paweł Mars oraz Mikołaj Róg wzieliśmy udział w Letniej Gali Sportów Walki. Przed wejściem do ‚tandety’ ustawiono ring i matę. Ja i Paweł sparowaliśmy jako drudzy. Chcieliśmy posparować technicznie bez „przypalania się”, „uderzania cepami” itp. Tak też robiliśmy. Zapewne w oczach widzów (garstki) nie wypadło to najlepiej bo było mało akcji, gradu ciosów itp. i walka z tego powodu zapewne nie była ciekawa…. no nieważne.

Potem po paru „walkach” i pokazach innych sztuk zasparował Mikołaj. Dwie rundy z niezrzeszonym przeciwnikiem. Czy wygrał? Poniżej filmik z mojego telefonu. Jakość nienajlepsza no ale… na dniach będzie film HD z profesjonalnej kamery Pawła. No ale póki co…